Burzliwy bieg o wschodzie słońca…- relacja RUDZIUTKA

Na bieg Wschodzącego Słońca zapisałam sie z koleżanką pół roku wcześniej.
Zastanawiałam się jak to będzie -obejrzałyśmy trasę na YouTube nagrana przez jakiegoś Biegacza i stwierdziłyśmy, że trasa nie jest taka zła i w limicie czasu, który wynosił godzinę i 15 minut wyrobimy się spokojnie.
Zarezerwowałyśmy pokoje w tym samym domku wczasowym, żeby razem ruszyć na szlak.
W piątek przed biegiem relaksowaliśmy się grupą w ogrodzie. 😊
Rozeszłyśmy się do pokoi około godziny 21:00, żeby trochę odpocząć- przecież o trzeciej trzeba wstać.
Spałam bardzo płytkim snem -zapewne z emocji. 😁
Punkt 3:00 zadzwonił budzik -otworzyłam oczy i spojrzałam za okno-ciemno. Zjadłam śniadanie i wyszłam do auta wynieść torbę -powitalo mnie przyjemne cieplo-17°C i wiaterek.
Wychodząc z pokoi Kasia mówi- jej chłopak powiedział. że burza jest nad Czechami i do nas dojdzie o 8:00. Pomyślałam -zdążymy przed nią.
Przed czwarta pojawiłyśmy się w Biurze Zawodów, odebrałyśmy pakiety,zeskanowałyśmy czipy i ruszyłyśmy nowo poznanymi koleżankami na start -czyli jeszcze kilka kilometrów.
Na starcie część osób już była… Oczekiwałyśmy w napięciu godziny zero. W momencie kiedy ktoś powiedział -jeszcze minuta piętnaście do startu-niebo rozpruła błyskawica -co wywołało u wszystkich zgromadzonych lekki niepokój. U mnie dodatkowo bo zapomniałam z samochodu latarki-czołówki.
Na hasło start zaczęło lać ⚡⚡💧💧
Ale to tak mocno, że musiałam ściągać wodę z oczu dłońmi żeby widzieć.
Pierwszy kilometr był najcięższy i najdłuższy. Momentami nie można było oddychać. Koleżanka wyprzedziła mnie i zgubiłyśmy się nawzajem w ciemności na drugim kilometrze.
Tam gdzie mogłam -biegłam, tam gdzie się nie dało wdrapywałam się sprawdzając siłę swojego charakteru i wytrzymałości.
Po drodze spotkałam turystów, którzy słowami otuchy dodawali sił! 💖💖💖
Na 3 kilometrze przestało padać. Na czwartym Fotograf robił każdemu pamiątkowe zdjęcie. 500 metrów przed metą Kasia czekała na mnie -i biegła ze mną do mety.
Z mety słyszę krzyki -dawaj-pięknie -zmieścisz się w czasie!
Kiedy zakładali mi medal byłam dumna jak nigdy dotąd!
Polecam każdemu! Choć na początku jest bardzo ciężko -widoki na trasie i życzliwi ludzie wokół rekompensują wszystko! 😍
Czas 1 godz. i 9 minut! 💪💪💪
Babia Góra – Wysokość n.p.m.: 1 725 m
Przewyższenie -700 metrów 😀
Dla niezorientowanych jak to wysoko -na zegarku pokazało mi 228 pięter w górę 😁

Leave a Reply